close

Z nizin na wyżyny (również możliwości) – Małgorzata Mizyn jedzie z Cieszanowa do Starego Sącza

Gdy po raz pierwszy na portalu społecznościowym wyświetlił mi się wpis o wymianie dla bibliotekarzy od razu pojawiło się pragnienie, aby spróbować skorzystać z programu. Wypełniłam formularz, ale nawet nie marzyłam, że się uda. A jednak! Aplikowałam do trzech bibliotek, a wybrała mnie ta, do której najbardziej chciałam pojechać – Powiatowa i Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Starym Sączu (filia w Gołkowicach Górnych). Była moim punktem zainteresowania ze względu na podobny charakter działalności (małe biblioteki z wielkim potencjałem!), ale także na piękne położenie krajobrazowe – urokliwe szczególnie jesienią.

Gdy dojechałam na miejsce, bardzo życzliwie przyjęła mnie opiekunka praktyki, Karolina Biel. Burza loków i serdeczny uśmiech. Pomyślałam: „już mi się tu podoba”. 🙂

Z Karoliną pracuje także pani Jadzia, która prowadzi bibliotekę szkolną oraz pani Halinka.

Pierwszy dzień to tzw. wywiad. 🙂 Chciałyśmy z Karoliną dowiedzieć się o sobie jak najwięcej. Obie uwielbiamy prowadzić zajęcia dla dzieci i organizować wydarzenia kulturalne. Rozmowa toczyła się lekko, tylko godziny uciekały za szybko. W międzyczasie obejrzałam piękną, nowa bibliotekę wybudowaną w 2015 roku. Bardzo podobał mi się układ architektoniczny i dobór kolorów. Wszystko zostało dobrze zaplanowane, po to by użytkownicy czuli się swobodnie. Jest tam piękna sala wystawowa, która cieszy się dużym zainteresowaniem mieszkańców, bo mogą uczestniczyć w wernisażach i oglądać prace lokalnych artystów. Pracownia artystyczna, gdzie dzieci spotykają się, by pod okiem bibliotekarzy tworzyć kreatywne dzieła. Sala komputerowa służąca do rozwijania zainteresowań informatycznych, ale także spędzenia wolnego czasu. To wszystko razem z czytelnią, bogatym księgozbiorem, szeroką ofertą dla mieszkańców sprawia, że biblioteka tętni życiem. Widać to już na pierwszy rzut oka.

Kolejne dni to obserwacja, a także podejmowanie wspólnych działań na rzecz czytelników. Czułam się bardzo swobodnie i zapałem chłonęłam wszelkie informacje dostarczane zarówno przez bibliotekarzy, jak również użytkowników. Wnioski nasuwały się same – ludzie naprawdę lubią przychodzić do tej biblioteki, czują się dobrze w obecności książek, chętnie uczestniczą w organizowanych wydarzeniach. Biblioteka jest dla nich miejscem gdzie zdobędą wiedzę i spędzą miło czas.

W Gołkowicach Górnych poznałam panie z klubu „Szafirek”, które są częstymi bywalcami biblioteki. Przychodzą, by tworzyć dekoracje z krepiny i uczyć się śpiewu przy akompaniamencie fortepianu. Miałam okazję im towarzyszyć i dostrzegłam w nich niezliczone pokłady energii. To niesamowite!

Kolejna grupa, z która miałam okazję „popracować” to uczestnicy cotygodniowych warsztatów plastycznych. Podczas zajęć z Karoliną dzieci tworzyły wymyślone przez nich zwierzątka ze skarpetek. Powstały naprawdę ciekawe stworki.

Jeden dzień spędziłyśmy z Karoliną na wyjeździe do gminnych bibliotek. Rozpoczęłyśmy od Powiatowej i Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Starym Sączu. Umiejscowiona w malowniczym miasteczku, znajdująca się w pięknym budynku, zrobiła na mnie kolejne wielkie wrażenie. Zwiedziłam również filie w Barcicach i Przysietnicy i poznałam inne sympatyczne bibliotekarki. Ciężko jest wyjść z biblioteki, gdy ma się tyle ciekawych tematów do rozmowy, pomysłów i inspiracji, którymi możemy się dzielić.

Jesienna aura pozwoliła także na odkrycie uroków Sądecczyzny. Karolina pokazała mi najciekawsze i najpiękniejsze zakątki: platformę widokową w Woli Kroguleckiej, klasztor Sióstr Klarysek, źródełko św. Kingi, ołtarz papieski, muzeum Jana Pawła II oraz rynek Starego Sącza. Udałyśmy się także do enklawy przyrodniczej „Bobrowisko”, która jest prawdziwym rajem dla zwierząt i miejscem odpoczynku dla ludzi…

Podczas wymiany „Praktyka dla praktyka” udało mi się również osobiście poznać pisarzy.

Pierwszy z nich to Jacek Łapiński, który odwiedził bibliotekę z książką o rozwoju osobistym. Jest autorem tekstów o pasji i czytaniu, prowadzi warsztaty dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Jest także częstym wykładowcą na Uniwersytetach Trzeciego Wieku.

Kolejny pisarz, a właściwie dziennikarz to Maciej Orłoś, który miał spotkanie autorskie w Nowym Sączu. Opowiadał na nim o sztuce wystąpień publicznych, o swojej pracy i zdobytych doświadczeniach.

Ostatniego dnia w Gołkowicach Górnych prowadziłam zajęcia edukacyjne z programowania dla najmłodszych. Moja biblioteka w Cieszanowie kładzie nacisk na rozwój technologiczny wśród czytelników. Zajęcia z kodowania prowadzimy dość często, dlatego chciałam pokazać coś ze swojego podwórka. Zabrałam ze sobą roboty: Photon, mBot, Ozobot oraz tablety z aplikacją do rozszerzonej rzeczywistości i gogle VR. Po zadowolonych minach uczestników wnioskowałam, ze warsztaty przypadły im do gustu.

„Praktyka dla praktyka ” to idealny projekt dla osób, które jak ja lubią swoją pracę i chcą się rozwijać, zdobywać wiedzę. To przede wszystkim wymiana doświadczeń, czerpanie inspiracji, poznanie nowych metod pracy. Jak twierdzi moja opiekunka, Karolina Biel: „To również szansa na spojrzenie z innej perspektywy na codzienność pracy bibliotek, które każdego dnia mają do spełnienia wiele zróżnicowanych zadań. Począwszy od pracy z księgozbiorem i udostępniania książek czytelnikom, po szerokie działania warsztatowe i kulturalne”. Podpisuję się dwoma rękami pod tym stwierdzeniem i z wielkim sentymentem będę wspominała ten cudowny czas. DZIĘKUJĘ.

PS Na pewno jeszcze wrócę.

      Biblioteka Gdynia

      The author Biblioteka Gdynia

      Organizator projektu "Praktyka dla praktyka".

      Leave a Response