close

Z wizytą w Krakowie – relacja Zuzanny Baron

    DSC_0573

    W połowie sierpnia pani Agnieszka Pękała zadzwoniła do mnie z informacją, że przez tydzień będę zastępować Magdalenę Giez w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Krakowie. Moja radość była przeogromna. Następne dwa tygodnie spędziłam, wymieniając e-maile i rozmawiając z moją zmienniczką, planując wyjazd i czekając niecierpliwie na wrzesień.

    W poniedziałek (2.09) pojawiłam się na Rajskiej w Krakowie o 7.50. Po przyjrzeniu się gmachowi weszłam do środka z pewnym niepokojem, a zarazem ciekawością. Moimi przewodniczkami i opiekunkami w dziale miały być panie koordynatorki Terasa Wyżga-Gawin oraz Barbara Handzlik-Mucha. Mając w pamięci wymienione informacje z Magdą (bardzo sympatyczne wydało nam się, że oba nasze działy są na drugim piętrze) po spojrzeniu na zegarek pomyślałam, że zdążę wejść na górę, nim panie zejdą szukać koleżanki ze Śląska na parterze. Zgubiła mnie jednak ciekawość – sporo czasu spędziłam, oglądając tablice i plakaty. Gdy już weszłam do pokoju na minutę przed ósmą, okazało się, że panie zeszły już na dół.

    Całe szczęście po chwili zjawiły się i serdecznie się przywitałyśmy. Pokazano mi cały dział. Następnie Karol Baranowski oprowadził mnie po Bibliotece, dzięki czemu poznałam mnóstwo fantastycznych ludzi. Największe wrażenie zrobiła na mnie Czytelnia Muzyczna, jej bogaty zasób oraz pianino, które pozwala nagrywać muzykę na kartę pamięci, a po założeniu słuchawek grać, będąc niesłyszanym przez innych czytelników.

    Zainteresował mnie też „Lamus biblioteczny” – wystawa zapomnianych sprzętów i przedmiotów. Kiedy w głowie  huczało mi już od nawału imion, informacji i inspiracji, przeszliśmy do Arteteki. Tam z pomocą Karolowi przyszła Dominika, która opowiedziała o agendzie, jej zadaniach, zbiorach (filmy, komiksy, gry planszowe, gry PS), dostępnych urządzeniach (m.in. o drukarce 3D). W WBP można korzystać, tak jak w BŚ z Ibuka, Academiki, Lexa, ale i Legimi (niedostępnego w Katowicach). Wracając z Arteteki do gmachu głównego, miałam okazję przyjrzeć się książkomatowi, nowości w bibliotece, co więcej mogłam wziąć udział w trwającym szkoleniu z obsługi nowego urządzenia.

    Wychodząc z Biblioteki, po pełnym dniu wrażeń zastanawiałam się, jak zmieszczę taki ogrom informacji w Praktycznym Notesie, skoro to dopiero pierwszy dzień.

    Moje praktyki zostały tak zaplanowane, bym mogła zobaczyć, jak wygląda praca działu oraz droga książki od przyjęcia książki do biblioteki po udostępnienie jej czytelnikowi. Bibliotekę Śląską i Wojewódzką Biblioteką Publiczną w Krakowie różni m.in. sposób udostępniania książek. W Krakowie czytelnik ma wolny dostęp do półek z książkami. W Katowicach zamawia przez Internet i przychodzi odebrać książkę czy audiobook w wypożyczalni. Biblioteki różni również wielkość księgozbioru. Poza tym Biblioteka Śląska ma status naukowy, jednak w obu placówkach częstymi gośćmi są studenci. Przez te kilka dni byłam – jak żartobliwie powiedziały moje nowe koleżanki – „Magdą 2”, akcesjonowałam przygotowane dla mnie komiksy, a następnie opracowywałam.

    W Krakowie dział składa się z dwóch dużych zespołów: ds. gromadzenia oraz ds. opracowania. Katowicki dział składa się z kilku mniejszych sekcji (akcesja, egzemplarz obowiązkowy, dary i wymiana, opracowanie dokumentów zwartych, opracowanie dokumentów ciągłych, inwentarz). Praca w Krakowie była dla mnie cennym doświadczeniem, ponieważ mogłam przyjrzeć się drodze książki, sposobowi akcesjonowania, prowadzenia ksiąg inwentarzowych, podyskutować na temat różnic i podobieństw oraz wynikających z nich udogodnień bądź problemów.

    Czwartek był dniem szczególnym, ponieważ popołudnie po pracy spędziłam z nowymi koleżankami i kolegami. Wymieniliśmy się wtedy anegdotami z życia naszych bibliotek.

    Piątek przywitałam z żalem, bo trzeba rozstać się z nowymi koleżankami i kolegami. Ostatni raz wychodziłam z pracy – jak mawiają krakowianie – na pole, od poniedziałku znów będę wychodzić na plac.

        Biblioteka Gdynia

        The author Biblioteka Gdynia

        Organizator projektu "Praktyka dla praktyka".

        Leave a Response