close

Przemili ludzie, piękne biblioteki i górskie klimaty – czy potrzeba pisać coś jeszcze? Relacja Doroty Gawin

    Wypożyczalnia w Gołkowicach

    Moja blogowa relacja nie jest w stanie oddać  fantastycznej przygody jaką była dla mnie Praktyka dla praktyka , którą odbyłam w ostatnim deszczowym tygodniu października 2017 roku.
    Pracowałam  w Filii  Powiatowej i Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej  w Starym Sączu – w Gołkowicach Górnych.  Dziękuję  za moc wrażeń  zawodowych, estetycznych jak i zwyczajnie za dobrze spędzony czas.
    Gdybym miała opisać wszystkie dni w trakcie praktyki, co robiłam na filii, gdzie byłam, jakich bibliotekarzy i ich pracę  oglądałam, poznawałam – wpis musiałby być ogromnie długi a i tak pominęłabym z gapiostwa jakieś zajecie w pracy czy interesującą wizytę. Opisze więc migawki, nie dzień po dniu co się działo, dodając, że każdego dnia dla mnie jako praktyka prócz codziennej pracy w Gołkowicach czekały extra atrakcje, wydarzenia a nawet koncert  kapeli góralskiej,  czy przedstawienie teatralne.

    Dziękuję  paniom dyrektor Marii Sosin oraz Monice Jackowicz-Nowak (opiekunowi merytorycznemu)  za moc wrażeń, za każdy dzień. Dziękuję mojej opiekunce Karolinie Biel bibliotekarce z Gołkowic pracowało mi się z Tobą – bardzo fajnie dziękuję za serdeczność i pomoc na każdym kroku.

    Filia w Gołkowicach pełni rolę naturalnego „Trzeciego miejsca” dla mieszkańców zarówno Gołkowic jak i okolicznych wsi. Praca w niej była samą przyjemnością, pierwszego dnia biegałam z aparatem i starałam się sfotografować tą nową, kojarzącą  mi się z zieloną łąką biblioteką. Obserwowałam pracę jak i rozwiązania czysto praktyczne, szczegóły zabudowy, funkcjonalne regały, praktyczne stoły z blatami ruchomymi i wiele innych by dzielić się nimi dalej po powrocie do Gdyni.

    Grupa gołkowickich seniorek, które spotykają się na cotygodniowych  warsztatach w „mojej filii” przyjęła mnie bardzo ciepło, razem robiłyśmy róże z krepiny. Moja róża wyszła dosyć marnie, panie seniorki podarowały mi swoje ślicznie zrobione do bukietu. Byłam również w przedszkolu Mały Artysta gdzie pojechałyśmy z porcją 25 nowych książeczek i z zajęciami cyklicznymi, które prowadzi Karolina.
    Praca mojej koleżanki Karoli wychodziła poza standardową obsługę wypożyczalni czy czytelni, pokazywała mi projekty, min. artystyczny dla młodzieży Spacery po śladach – Synapsy 2017, które realizuje z koordynatorem Dorotą Gurbą z pobliskiego gimnazjum. Przestrzeń placówki na piętrze ze sceną, miejscem wystawienniczym daje ku temu ogromne możliwości. Mało tego, gdy  przychodziłam do pracy na filię już miałam w grafiku przygotowane dodatkowe atrakcje w tym wyjazdy.
    Dziękuję pani dyrektor Marii Sosin za poświęcenie czasu i pokazanie dokonań, jak prężnie obecnie funkcjonują biblioteki starosądeckie wraz z bibliotekami nowosądeckimi. Podziwiałam  placówki oddane w ostatnich latach np. filię w Barcicach czy  remontowane  i nowocześnie doposażone, po cyfryzacji  dzięki min. wejściu do programu Rozwoju dla Bibliotek  prowadzoną w Fundację Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego, z programów min. Biblioteka +Infrastuktura  MKiDN . Rozwiązania, jeśli dobrze liczę 10 placówek, razem odwiedziłyśmy w ciągu trwania Praktyki. Pani dyrektor Sosin zrobiła nam obu niespodziankę, gdy zabrała mnie z Karoliną na budowę. Oglądałyśmy prace wykończeniowe  wewnątrz nowego gmachu Biblioteki Głównej w Starym Sączu. Otwarcie planowane jest na luty 2018.
    Może wstyd przyznać, ale mało wiedziałam o  postaci Rotmistrza Witolda Pileckiego.  Miałam zaszczyt  w trakcie praktyki uczestniczyć w spotkaniu autorskim z pokazem filmu „Pilecki” . Projekcja połączona była z promocją książki. Po pokazie, w mniejszym gronie w czytelni  gmachu Biblioteki odbyła się dyskusja z twórcą filmu  Bogdanem Wasztylem, dyrektorem krakowskiego oddziału TVP.
    Jakby tego mało, miałam okazję znaleźć się wraz z  koleżankami z bibliotek z regionu oraz opiekunem panią  dyrektor Moniką  Jackowicz- Nowak  na autokarowej wycieczce do Krakowa na  21.  Targi Książki.
    Co tu pisać więcej, na targach, wiadomo, jak w raju dla naszego książkowego światka, może tylko że przechodził obok nas na targach sam ojciec Leon Knabit…:)  Targi to nie tylko książki ale min. gry planszowe. Miałam wyjątkową okazję i przyjemność z  kilkoma przedstawicielami wydawnictw  pograć trochę i porozmawiać o nowościach, interesowało mnie to do pracy, ponieważ w ofercie  Biblioteki Gdynia mamy planszówki,  które wypożyczamy czytelnikom do domu.
    Gdy wróciliśmy z Krakowa  Karolina i jej koleżanka Magda  zabrały mnie, już poza programem, na szybką wycieczkę na Wolę Krogulecka ze ślimakiem widokowym…

    Na końcu mojej blogowej relacji  opowiem Wam, że tą sama grupa starszych pań od róż z krepiny oraz w towarzystwie koleżanek z pracy z Gołkowic miałam przyjemność wyruszyć na wielkie wyjście. W ramach projektu „Aktywni seniorzy” pojechałyśmy na premierowy spektakl „Daj się zabić kochanie” z Tatrze Nowym, w Nowym Sączu, który tego dnia świętował 2 urodziny.
    Był bankiet a po nim występ kapeli góralskiej Ciupaga.
    Przemili ludzie, piękne biblioteki i  górskie klimaty – czy potrzeba pisać coś  jeszcze…

     

        Zuza Gajewska

        The author Zuza Gajewska

        Leave a Response