close

Relacja z praktyki w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Rybniku – Magdalena Litwin

    Book Swap ze Śląskimi Blogerami Książkowymi

    Z zainteresowaniem śledziłam wpisy dotyczące pilotażowej edycji „Praktyki dla praktyka” i myślałam, jak fajnie byłoby wziąć udział w takiej wymianie. Kiedy więc nadarzyła się okazja, żeby odwiedzić inną bibliotekę, wiedziałam już, że „Chcę!”.

    Mój wybór padł na Miejską Bibliotekę Publiczną w Rybniku i jak miało się wkrótce okazać, to był strzał w dziesiątkę.

    Z pewnych względów wymiana na linii Gdańsk-Rybnik przebiegła według nieco innych zasad niż te ogólnie przyjęte. Podczas pobytu w rybnickiej bibliotece mogłam liczyć na towarzystwo mojej „zmienniczki”, co, jak myślę było korzystne dla nas obu. I tak oto na 5 dni stałam się swoistym cieniem Bogusi – energicznej i energetycznej kierownik Filii nr 4, autorki i koordynatorki projektu międzypokoleniowego „Odczytajmy Paruszowiec” i koordynatorki projektu „Bajki słuchajki, czyli technologia łączy pokolenia”.

    Podczas tego tygodnia miałam okazję zapoznać się z funkcjonowaniem rybnickiej biblioteki poniekąd od podszewki, przeszłam bowiem przez większość działów, dyrekcję i niektóre filie.
    Trafiłam akurat na czas, kiedy organizowane były Rybnickie Dni Literatury, więc atrakcji nie brakowało, a ich zwieńczeniem w moim przypadku było chyba otwarcie wystawy malarstwa Piotra Pilawy „O podwórku serca….w świecie Piotra Pilawy” oraz spotkanie z Adamem Wajrakiem.

    „Moja” filia docelowa to niewielka, ale niezwykle prężnie działająca placówka w rybnickiej dzielnicy Paruszowiec-Piaski. W tym samym budynku, w którym funkcjonuje biblioteka działa także świetlica Placówki Wsparcia Dziennego dla dzieci. Nie ukrywam, że ten fakt był jednym z powodów, dla których wybrałam właśnie Rybnik. Lubię pracę z dziećmi i młodzieżą i chciałam zobaczyć, jak inni sobie z nią radzą, wymienić się doświadczeniami z bibliotekarzami z miasta tak bardzo odległego od Gdańska, a także podpatrzeć, w jaki sposób prowadzą oni organizowane przez siebie zajęcia. Wbrew pozorom pewne rzeczy robimy podobnie. 😉

    Zależało mi także na zdobyciu wiedzy na temat realizowanych przez bibliotekę projektów. Bogusia pokazała mi jak wygląda praca nad projektem, od pomysłu do ewaluacji. Miałam nawet okazję wziąć udział w spotkaniu z mieszkańcami domu opieki, którzy przyczynili się do sukcesu projektu „Bajki słuchajki, czyli technologia łączy pokolenia”. Ta ciekawa inicjatywa, zakładająca, że dzieci będą nagrywać seniorów czytających bajki zakończyła się wydaniem audiobooka!

    Przed wyjazdem bardzo chciałam odwiedzić punkt biblioteczny mieszczący się w „Magicznej Silesii”, tj. miejscu poświęconemu dziedzictwu dawnej Huty Silesia. Udało się! W ostatni dzień wzięłam tam udział w organizowanej przez Śląskich Blogerów Książkowych. Towarzyszyłam Agacie – bibliotekarce pracującej w Filii nr 4 i autorce bloga Setna strona w jednej osobie.

    Ważnym aspektem mojego pobytu w Rybniku było także zwiedzanie miasta i okolic. Duża w tym zasługa mojej „opiekunki” Bogusi, ale także innych bibliotekarek, że wymienię chociażby Henię z Czytelni. Nie spodziewałam się tak ciepłego przyjęcia. Rybnik od teraz będzie mi się kojarzył z przemiłymi i otwartymi ludźmi, familokami oraz z… cudownymi, przepysznymi bezami, których nie można, niestety, kupić w innych częściach Polski.

    Wymiana w ramach programu „Praktyka dla praktyka” daje świetną okazję, żeby zobaczyć inną bibliotekę „od kuchni”. Jest szansą na poznanie ciekawych, wręcz niezwykłych ludzi, którzy podzielają nasze pasje i chcą się nimi dzielić. Może być także kopalnią pomysłów. Mnie osobiście tydzień spędzony w Rybniku pozwolił także trochę inaczej spojrzeć na moją codzienną pracę w Bibliotece Manhattan, nabrać dystansu, uporządkować priorytety.

    Wszystkim, którzy zastanawiają się, czy warto wziąć udział w wymianie, mówię zdecydowane „Warto!”.

        admin

        The author admin

        Leave a Response