close

Agnieszka Pękała - MBP w Gdyni

Słoneczny czas w Bibliotece z Pasją – relacja Jakuba Sobieralskiego

hdr

W tym roku Miejska Biblioteka Publiczna we Wrocławiu dołączyła do projektu „Praktyka dla praktyka”. Była to więc dla nas pierwsza taka wymiana. Dla mnie po dwakroć wyjątkowa, gdyż miałem możliwość odwiedzenia Gdyni nad ukochanym Bałtykiem, a także bycia cieniem Karoliny Guttek, kierowniczki Biblioteki z Pasją.

Już sama nazwa biblioteki mówi o tym, jaka ona jest, a w zasadzie jaki jest zespół, bo to przecież ludzie tworzą bibliotekę. Cztery młode, uśmiechnięte, pełne pasji, zaangażowania i ciekawych pomysłów dziewczyny, a wokół nich wianuszek oddanych młodych czytelników, którzy spędzają w bibliotece niemal każdą wolną chwilę. Już pierwszego dnia zostałem wręcz zasypany informacjami o wydarzeniach, imprezach, spotkaniach autorskich i projektach realizowanych wspólnie z młodzieżą i wolontariuszami, oraz pracownikami innych filii Biblioteki Gdynia.

Podczas praktyki miałem okazję uczestniczyć w jednym ze spotkań, panelu dyskusyjnym w ramach cyklu „Książka – z salonów do Internetu”. Panel dyskusyjny cieszył się dużym zainteresowaniem – zarówno na miejscu w bibliotece, gromadząc kilkudziesięciu słuchaczy na żywo, ale też on-line, na facebookowej stronie Biblioteki Gdynia. A gośćmi panelu były prawdziwe gwiazdy: m.in.: Małgorzata Halber, Kaja Kowalska i autorka bloga Zwierz Popkulturalny. „Książka – z salonów do Internetu” to jeden z dwóch projektów realizowanych w Bibliotece z Pasją, które zainteresowały mniej najbardziej. Drugim jest „Pasjopismo” – miesięcznik tworzony i redagowany przez młodzież oraz pracowników Biblioteki z Pasją. Oprócz tego Biblioteka z Pasją organizuje zajęcia językowe dla obcokrajowców, konwent miłośników fantastyki, cosplay i imprezy okolicznościowe – jak chociażby Halloween. Kolejne wydarzenia w planach: nie tylko na rok 2019, ale i na 2020.

Jeden dzień z hakiem spędziłem zwiedzając inne biblioteki: filie Biblioteki Gdynia, Bibliotekę Manhattan w Gdańsku, Sopotekę i Stację Kultura w Rumii. Ten mini rajd po pięknych, nowoczesnych i prężnie działających bibliotekach Trójmiasta uświadomił mi, że chociaż często dzielą nas spore odległości różnice technologiczne czy system biblioteczny do obsługi czytelników, to tak naprawdę więcej nas łączy, czyniąc z nas jedną, wielką biblioteczną rodzinę.

Dzięki job shadowingowi mogłem odświeżyć głowę i chłonąć wszelkie informacje, którymi Karolina Guttek chętnie się dzieliła. Począwszy od poszukiwania partnerów do realizowanych w Pasji projektów, przez tworzenie dezyderat i organizację pracy wewnątrz filii, a kończąc na poszukiwaniu w Internecie ciekawych tytułów książek, komiksów i filmów, którymi warto zasilić wciąż rosnące zbiory. Pięć dni spędzonych w Bibliotece z Pasją to jednak zbyt krótki czas na to, by poznać wszystkie tajniki pracy kierownika, podobieństwa i różnice między naszymi bibliotekami. Nie mniej były to dni bardzo aktywne, obfite w ciekawe rozmowy, pomysły i spostrzeżenia, które można przenieść na własny biblioteczny grunt. Udało się także wygospodarować chwilę na krótki spacer nad morzem, czemu sprzyjała wyjątkowo piękna pogoda.

Czytaj dalej

Job Shadowing w Bibliotece Manhattan – relacja Anny Kowal

beznazwy

Projekt „Praktyka dla praktyka” realizowany jest poprzez międzymiastowe wymiany bibliotekarzy. Mój udział w projekcie dotyczył Job Shadowingu, czyli nauki przez obserwację. Przez pięć dni miałam być cieniem Magdaleny Kruszyńskiej – kierownika Biblioteki Manhattan.

Manhattan jest filią Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku. Sądzę, że nie będzie przesadą stwierdzenie, że jest to biblioteka dobrze znana osobom związanym ze środowiskiem bibliotekarskim. Znana, jeśli nie z wizyt studyjnych, czy prywatnych odwiedzin, to przynajmniej z relacji innych osób i prasowych doniesień. Zainteresowanie biblioteką jest całkiem uzasadnione, ponieważ mało kto we własnym mieście może doświadczyć podobnego miejsca. Ja nie mogę, jeszcze nie, ale mam ogromną nadzieję, że i w Łodzi powstanie kiedyś jakaś „Manufaktura słów” lub „Galeria okładek” (łódzkie Centra Handlowe – Manufaktura i Galeria Łódzka).

Obecnie kieruję niewielką filią Biblioteki Miejskiej w Łodzi, więc moje doświadczenia są zgoła odmienne od codziennych zmagań zarządzającej Manhattanem Magdy. Zmiany są jednak mocno wpisane w moje życie zawodowe, zapragnęłam więc zaczerpnąć nieco menadżerskiej mądrości od kierownika tej wyjątkowej biblioteki, by przygotować się na przyszłe wyzwania i dobrze wykorzystać wszelkie nadarzające się okazje.

Do Gdańska jechałam zaopatrzona w szereg założeń dotyczących funkcjonowania biblioteki zlokalizowanej w Centrum Handlowym. Przyjęłam, że metraż i lokalizacja muszą nadawać jej pewien bezosobowy charakter oraz, że atrakcyjność tego miejsca może być wysoko oceniana głównie przez młode osoby. Przypuszczenia te nie zostały potwierdzone i ogromnie się cieszę, że mogłam się o tym przekonać, bo doświadczenie znaczy nieskończenie więcej, niż najmocniej ugruntowane opinie. Za sukcesem tego miejsca stoi wiele czynników. Zacznę od zarządzania, bo w końcu praca kierownika miała być głównym obiektem moich obserwacji. Jestem pod ogromnym wrażeniem organizacji pracy w Bibliotece Manhattan. Przejrzysty harmonogram pracy i indywidualne zakresy obowiązków pozwalają okiełznać ten tętniący życiem, biblioteczny organizm. A otwartość, elastyczność i koncentracja na usprawnianiu działań chroni przed sztywnym formalizmem. Będąc cieniem Magdy zauważyłam, że i ona czasami wchodzi w rolę cienia… swoich pracowników, dyskretnie monitorując pracę biblioteki 🙂

Praca Magdy jest niezwykle imponująca, ale z drugiej strony mamy kilkunastoosobowy, świetny zespół osób kształtujących wspólnie tę bibliotekę. Wiem, co mówię, ponieważ w ciągu tych pięciu dni zdołałam poczuć się choć trochę jego częścią – za co wszystkim jestem ogromnie wdzięczna, bo było to naprawdę wyjątkowe doświadczenie 🙂 Kompetencje zespołu i ich zaangażowanie naprawdę mogą onieśmielić najwytrawniejszego bibliotekarza! Dobrze odnajdywałam się w roli cienia, bo z natury jestem obserwatorem, ale bardzo cenna była dla mnie możliwość wyjścia poza nią i posmakowania pracy za ladą biblioteki, goszczącej na co dzień około 1,5 tysiąca osób. Aranżacja przestrzeni czyni Manhattan biblioteką bardzo klimatyczną. W tych 900 m2 odnajdzie się zarówno entuzjasta energetycznych, tłumnych miejsc, jak i miłośnik bardziej kameralnych zakątków. Takie było moje pierwsze wrażenie, ale to właśnie praca za ladą upewniła mnie, że jest to biblioteka otwarta na każdego użytkownika bez względu na wiek i osobiste preferencje. Ponad to przekonałam się, że jest to miejsce przyjazne nie tylko użytkownikom, ale także pracownikom. Zabrakło mi tylko jeszcze co najmniej jednego tygodnia na to, by ten ogrom wrażeń i relacje ze świetną ekipą Manhattanu mocniej ugruntować 🙂

Nie sposób w tak krótkiej relacji opisać wszystko co zobaczyłam, poznałam, czego nauczyłam się w ciągu tych pięciu dni. Poznałam nie tylko system pracy w Bibliotece Manhattan, ale także strukturę organizacyjną Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku. Mogłam w praktyce przetestować i poduczyć się programu bibliotecznego, na którym wkrótce będę pracować u siebie. Zwiedziłam 6 innych wspaniałych bibliotek. Wróciłam uzbrojona w solidną wiedzę, garść inspiracji i energię do działania!

Czytaj dalej

WYNIKI NABORU!

european-union-1204030_1280
Poniżej przedstawiamy biblioteki, które wymienią się swoimi pracownikami w trzeciej edycji programu „Praktyka dla praktyka”. Wybrane osoby są w trakcie ustalania terminów wyjazdów z praktykami
Czytaj dalej
1 2
Page 1 of 2